September 15, 2026
Jak uporządkować sprzedaż firmy B2B, która ma doświadczenie, klientów i dużo zapytań, ale jej wzrost zaczyna być ograniczany przez sposób, w jaki działa sprzedaż? W tym case study pokazujemy, jak przeanalizowaliśmy cały model sprzedaży - od klientów i propozycji wartości, przez pozyskiwanie i ofertowanie, po organizację pracy zespołu.
.png)
Firma od lat działała na rynku instalacyjnym i miała za sobą realizację wymagających projektów. Dysponowała doświadczonym zespołem, zapleczem technicznym i możliwościami pozwalającymi realizować coraz większe inwestycje. Jednocześnie, dużą rolę w pozyskiwaniu klientów nadal odgrywały relacje i kontakty właściciela, a założone cele sprzedażowe nie były regularnie realizowane.
Do firmy trafiały zapytania, ale nie wszystkie odpowiadały profilowi klienta, z którym firma rzeczywiście chciała pracować. Zespół poświęcał czas na przygotowywanie ofert dla projektów o niewielkich szansach na wygraną.
W tym samym czasie firma planowała wejście na nowe rynki - przede wszystkim data center oraz sektor wojskowy. To postawiło przed nami znacznie szersze zadanie niż samo zwiększenie liczby pozyskiwanych klientów.
Potrzebowaliśmy zrozumieć, jak dzisiaj działa sprzedaż, gdzie firma traci potencjał, jakie elementy wymagają uporządkowania i jak powinien wyglądać model sprzedaży przygotowany na kolejny etap rozwoju.
Zaczęliśmy od dokładnego przeanalizowania tego, co już funkcjonuje w firmie.
Pierwszym etapem była analiza dotychczasowych działań sprzedażowych i marketingowych, procesu ofertowania, struktury zespołu, podziału odpowiedzialności oraz wykorzystywanych narzędzi. Przyjrzeliśmy się również rynkowi i konkurencji.
Następnie podczas warsztatów strategicznych wspólnie z zespołem przeszliśmy przez kluczowe elementy procesu sprzedażowego:
Dzięki temu mogliśmy zobaczyć sprzedaż jako cały system, a nie zbiór pojedynczych działań.
Wraz ze wzrostem firmy zakres odpowiedzialności dyrektora handlowego zaczął wykraczać poza samą sprzedaż. Był zaangażowany również w obszary takie jak wyceny czy operacje, a część decyzji i tematów przechodziła przez niego niezależnie od tego, którego zespołu dotyczyła.
W praktyce oznaczało to dużą liczbę punktów, w których jedna osoba była potrzebna do podjęcia decyzji, skonsultowania tematu albo dopilnowania jego realizacji. Podczas audytu przyjrzeliśmy się więc nie tylko samemu procesowi sprzedaży, ale również temu, gdzie kończy się odpowiedzialność sprzedaży, a zaczyna odpowiedzialność innych zespołów.
Uporządkowaliśmy te zależności i przypisaliśmy odpowiedzialność do właściwych obszarów. Celem było stworzenie modelu, w którym dyrektor handlowy może koncentrować się na rozwijaniu sprzedaży i zarządzaniu zespołem, zamiast być operacyjnym punktem kontaktu dla większości tematów pojawiających się w firmie.
Firma chciała osiągnąć kolejny poziom przychodów i jednocześnie zbudować nowe źródła wzrostu. W założeniach strategicznych znalazło się między innymi pozyskanie kluczowych klientów, utrzymanie odpowiedniego poziomu marży oraz wygenerowanie części przychodów z nowych segmentów.
Dlatego przeanalizowaliśmy zarówno obecny rynek, jak i kierunki ekspansji.
Wśród kluczowych grup znalazły się:
Dla poszczególnych grup określiliśmy osoby uczestniczące w procesie zakupowym - między innymi Project Managerów, kierowników robót sanitarnych, dyrektorów regionalnych oraz osoby odpowiedzialne za przetargi.
To pozwoliło przejść od ogólnego „chcemy więcej klientów” do konkretnego pytania: które firmy i które osoby powinny znajdować się w centrum działań sprzedażowych i jak z nimi rozmawiać, aby wygrać sprzedaż?
W branży, w której firma działa, klient może podejmować decyzję o wyborze wykonawcy długo przed wysłaniem pierwszego zapytania ofertowego.
Dlatego przeanalizowaliśmy cały proces zakupowy - od momentu, kiedy klient dowiaduje się o planowanej inwestycji lub przetargu, przez research potencjalnych wykonawców, sprawdzanie ich wcześniejszych realizacji, referencji i kompetencji, aż po zapytania ofertowe, porównywanie ofert, negocjacje i wybór wykonawcy. Uwzględniliśmy również etap realizacji oraz dalszej współpracy.
To miało konkretne konsekwencje dla strategii.
Jeżeli klient sprawdza firmę jeszcze przed kontaktem z działem sprzedaży, strona internetowa, realizacje, case studies, referencje i obecność ekspercka stają się częścią procesu sprzedażowego.
Jeżeli firma dowiaduje się o inwestycji dopiero w momencie pojawienia się gotowego przetargu, jej możliwości wpływania na decyzję są znacznie mniejsze. Dlatego strategia musiała obejmować zarówno działania sprzedażowe, jak i wcześniejsze punkty styku z potencjalnym klientem.
Wcześniej działania marketingowe były prowadzone bardziej doraźnie, a firma miała ograniczoną obecność poza swoim regionem i niewielką ekspozycję w mediach branżowych. Jednym z problemów był również brak aktualnych realizacji i case studies na stronie.
Dlatego marketing został zaprojektowany jako element wspierający sprzedaż. W planie znalazły się między innymi:
Kolejnym elementem było wyjście poza model oparty przede wszystkim na istniejących relacjach i napływających zapytaniach.
Zaprojektowaliśmy działania związane z monitoringiem rynku inwestycji - cyklicznym wyszukiwaniem informacji o nowych przetargach i planowanych budowach w bazach inwestycyjnych.
Na tej podstawie określiliśmy, jak identyfikować firmy, które mogą być potencjalnymi klientami, kiedy rozpoczynać kontakt i w jaki sposób do nich docierać - przez e-mail, telefon czy LinkedIn. Przygotowaliśmy również założenia dotyczące samej komunikacji: do kogo kierować poszczególne komunikaty, jak rozpocząć rozmowę, jakie argumenty wykorzystać oraz jak prezentować ofertę w zależności od typu klienta i projektu.
W efekcie firma otrzymała uporządkowany model sprzedaży, który pozwala zespołowi działać bardziej samodzielnie i świadomie decydować, gdzie warto angażować czas i zasoby.
Internet pełen jest ogólnych porad sprzedażowych - ja będę Ci wysyłać te, które faktycznie są warte uwagi.